wtorek, 14 czerwca 2011

Przypomnienie

Jak kraj długi i szeroki tak i remontów mamy ci pełno. Ja jednak przypomnę o jednej ważnej nitce.
Remont na krajowej jedynce we Włocławku ciągnie się dość długo.

Uprzejmie proszę kierowców, którzy są w stanie i nie mają nic do załatwienia w osadzie, by ją omijali! 

Domyślam się, że wydłuży to czas podróży...
Teoretycznie.
Jeśli nie chcecie stracić fortuny w zakładach diagnostyki samochodowej proponuję skorzystać z objazdu a nie narzekać podczas stania w korkach, że wam się spotkanie opóźnia.


Wystarczająco mieszkańcy są ciężko wpienieni.

A więc....
Dla nieuświadomionych (niestety są jeszcze tacy) :
wjeżdżając do Włocławka od Łodzi odbijasz w prawo na Zaporę (w razie problemu spytaj jakąś jednostkę wyglądającą na tutejszą). A później jedziesz sobie przez Lipno i dalej obecną trasą. W zasadzie ominiesz roboty i tych ludzi, którzy kończą pracę. Uwierz, przejazd przez miasto w godzinach: "6-9" i "14-18" to koszmar.

wtorek, 7 czerwca 2011

Katyń, Smoleńsk jeszcze straszą...czyli rewelacje rosyjskiego wojskowego i pewne trudne tematy

http://wiadomosci.wp.pl/kat,1356,title,Nie-myslelismy-ze-tu-leza-Polacy-Tam-sa-groby-zolnierzy,wid,13455516,wiadomosc_prasa.html
Będzie bardzo krótko.
Tematyka mordów na  inteligencji polskiej z okresu II WŚ co jakiś czas przewija się w mediach. Ano takie prawo mediów.
Poruszamy to, co uważamy za ważne.
Skoro ten Pułkownik wspomina ekshumację zwłok, której BYŁ świadkiem to dlaczego jakiś profesor to neguje?
Przekopując enty raz dany teren ma się wrażenie, że zna się go jak własną kieszeń.
Ale i kieszeń nieraz na zaskakuje gdy nagle wytrząśniemy z niej jakieś miedziaki.
Tak jest i z Tamtą ziemią.
Przynajmniej nasi grzebo...Archeolodzy powinni jeszcze trochę popracować w tamtych rejonach. Zresztą sami wiemy, że gdy są remonty w miastach odkopuje się nagle jakieś "skarby" jak podczas remontu Zielonego Rynku w mieście X gdy odnaleziono resztki ciał ludzkich (głównie czaszki). A skąd się wzięły? Wiadomo (a przynajmniej rodzimi mieszkańcy miasta X powinni wiedzieć), iż w XIX wieku na tamtym terenie (ZR) był cmentarz. Wraz ze wzrostem miasta nekropolia przestawała być użyteczna i z czasem ją zamknięto z uwagi na "ciasnotę".
A o ludzkich szczątkach zapomniano. Ot rozłożą się, nie?
No nie do końca.
No, ale jak media zwietrzyły okazję to pokazały swe oburzenie dla wykonawcy robót, który nie szanował szczątek ludzkich.
Sprawa ucichła, a ciała znalazły nową lokację na CK.
Do czego zmierzam?

Szanujmy miejsca pochówku i ich "właścicieli". 
Nawet jeśli tam (w Bykowni) są groby również szeregowców Armii Polskiej (w końcu samych oficerów w Armii być nie może, nie?) to trzeba oddać im takie same honory jak tym z "góry".

W końcu w obliczu śmierci wszyscy jesteśmy równi.
Nie ma równych i równiejszych.

 To żyjący tworzą podziały:

 "Jeśli jest tu jeszcze jakiś masowy grób, to z szeregowymi. Innej możliwości raczej nie dopuszczam. Proszę jednak pamiętać, że to jest hipoteza" - mówi.

To sprawiło, że po raz kolejny "umarłam". Straciłam wiarę w człowieka...

niedziela, 5 czerwca 2011

Kościół Św. Rocha w Konopnicy i widok ze wzgórza

Warta 
Kościół pod wezwaniem Św. Rocha 

Miasta i Krainy Polski czyli paparzzi w akcji!

Jako, że polityka człowieka męczy to postanowił On stworzyć nową linię postów.
Totalnie neutralną.
Zdjęcia zamieszczone na blogu ukażą piękno naszych miast, miasteczek i wsi, które często nie jest doceniane.
Bo po co się zachwycać starym drewnianym kościołem?
Czy kamieniczką z okresu baroku?
Lepiej skupić się na tym, co brzydkie i narzekać.
Tylko po co?
Chyba tylko po to by dostać wrzodów.
Uśmiechnijmy się, bo jest się z czego cieszyć!
A nawet jeśli widzimy zniszczony budynek, to wyobraźnia powinna nam COŚ podpowiedzieć.
Do CZEGO można dojść to ja już wam tego nie powiem.

Każdy jest indywidualną istotą i każdy widzi inaczej.

poniedziałek, 23 maja 2011

zmiany w nauczaniu 2012

Jak uważałam kiedyś egzorcyzmy za coś surrealistycznego tak teraz zaczynam dostrzegać ich sens.
Dlaczego?
Bo znów politycy niczym Szekspir owskie wiedźmy mieszają w kotle.
I także w tym wypadku główna postać  skończy źle. 
Z tym, że w porównaniu do Makbeta jej* wina będzie polegała na samym istnieniu.
Zacznijmy od początku.
Portal perspektywy.pl dotarł do informacji, która mówi nam o zmianach w edukacji licealnej.

Źródło: http://www.perspektywy.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=3885&Itemid=1

Otóż zdecydowano, że młodzież licealna sama będzie wybierać czego ma się uczyć.
Dlaczego?
Dlaczego rozbrajają polską edukację do końca?

Jako osoba studiująca na politechnice (Boże miej w opiece mych wykładowców!) uważam, że tak jak ja powinnam znać dobrze historię, WOS czy język ojczysty tak osoby studiujące prawo, stosunki (międzynarodowe)  powinny znać dobrze chemię, fizykę czy przede wszystkim królową nauk: Matematykę.

Bo to, że człowiek ma być inżynierem chemikiem, inżynierem informatykiem czy inżynierem mechanikiem nie znaczy, że ma być ignorantem w dziedzinach tzw humanistycznych i artystycznych. Średnio inteligentny człowiek powinien wiedzieć kim był Leo da Vinci (nie, nie, DiCaprio to obciach) jak się pisze "huśtawka" czy kiedy odzyskaliśmy niepodległość a także z czego był słynny Chopin Fryderyk.

Tak samo nie rozumiem narzekań niektórych ehm "humanistów" na konieczność nauki fizyki, chemii czy matmy. No bo trzeba zrobić zeznanie podatkowe. A tu matma potrzebna. Albo wiedzieć jak mądrze wziąć kredyt.
Albo co jesz w Macu lub innych fastach albo dlaczego powinno się wszamiać kwasy omega.
Trzeba też czasem znać podstawy fizyki by wiedzieć jak działają lasery i dlaczego LED-y są lepsze od rtęciówek (nie chodzi mi o aspekt ochrony środowiska).


Wielu narzeka na chemię w liceum i gimnazjum.
LUDZIE!
Organiczna z gimnazjum i liceum to są pieszczoty.
TAK!
Na lekcjach nie każą wam zrozumieć tony mechanizmów, czym jest SN1 lub SN2.
Zatem wasze problemy wynikają albo z nieudolności nauczyciela albo z waszego lenistwa.
Obstawiam, że to drugie, chociaż pierwsze też może nieraz odgrywać rolę.
Po prostu piszecie reakcję, liczycie wydajność ewentualnie kombinujecie co z czego powstanie (Zadania ze zbioru Operonu).
Koniec.
Zatem nie chcę słyszeć o problemach z chemią na podstawowym i powiedzmy "średnim" poziomie.

Wielu z biochemu jęczy, że musi się uczyć PO
Podzielę jęk.
Bo materiał przekazywany na tych lekcjach:  np bandażowanie, czy zagrożenia chorobą popromienną powinien być przekazywany przez wychowawcę. I nauczycieli biologii i WoSu.

Inna sprawa, że się nie chce...
Komu się coś chce?
W tym kraju?

 Naucznie historii na biochemie.
Powiem krótko: są takie daty,  które nawet inżynier znać powinien.
 Ale wy zdecydujcie jakie to mają być daty.


Reasumując. Jeśli chce się uczyć w wąskim zakresie powinno sie iść do Technikum albo profilowanego.
Słowo ogólnokształcący oznacza, że uczy się ogólnie czyli wszystkiego po trochu.
Może wróćmy do koncepcji "8+4"? albo chociaż "7+4" ?

*owym Makbetem są polscy uczniowie.