Jak pan G. nieraz coś powie to ręce opadają.
Uznał, że styczeń jest zawsze trudny, bo wówczas biorą się za niepopularne ustawy dotyczące każdej grupy społecznej. Czy po prostu społeczeństwa. Rok temu chodziło o raport MAC, teraz o ACTA.
Yhmmmmm, Raport MAC tak naprawdę obnaża niekompetencję (jakbyśmy o niej nie wiedzieli) naszych władz i urzędów. No i pokazuje, że Rosjanie wyślizgują się z całej sprawy "Smoleństk 2010".
Cóż, jedynym błędem Rosjan było to, że nie powiedzieli, że nie chcą kolenjnych wycieczek historyczno-politycznych. Ewentualnie mogli zamknąć pechowe lotnisko dwa dni przed wizytą i zawiadomić o tym władze.
Jednak nie. Za dobrze chcieli a wyszło jak wyszło.
Teraz już mało którego Polaka (nie liczę rodzin ofiar) obchodzi dlaczego zginęła tak duża ilość osób. Dlaczego Rosjanie się migają od wyjaśnień i co się dzieje z panem Klichem.
Ludzie walczą o przetrwanie w Polsce. Jest coraz trudniej o pracę. (i gdzie te statystyki wskazujące na "zaledwie 12-13 procentowe bezrobocie??. Padły, Anonymus je skasował :) ).
Coraz większa drożyzna na stacjach paliwowych, coraz większe niezadowolenie społeczne.
Rząd skonstruował sobie bombę, którą próbuje zdetonować opozycja w postaci PiS, SP, SLD.
Póki co detonacja jeszcze nie nastąpiła, ale to tylko pozory bezpieczeństwa.
Możnaby uznać, że ACTA to była detonacja.
Nie, protesty na okoliczność ACTA to tylko fajerwerki.
Były protesty.
Liczę na kolejne.
Wiem, że jest zimno.
Ba, nawet mróz jest (Dziwne, w styczniu i lutym takie mrozy? Niespodziewane w tym klimacie).
A może to powinno nas mobilizować?
Bo Rosja zakręciła nam kurki z gazem.
Powodem jest ich zima.
To jednak przypomina nam o zależności od tego Państwa jak to mówią analitycy i pijaw...no dziennikarze..c..
No i jeszcze pomęczę ACTA.
To dowód na to, że za długo pozwalaliśmy ludziom rządzić za NAS.
Pora się obudzić i wziąć się za siebie.
Dlaczego rok temu nie protestowano?
Bo dziennikarze dyskretnie przemilczeli ten temat. Woleli mędzić o Smoleńsku. Pokazywać rodziny ofiar, wywyższać je.
Każdego roku ginie w wyniku zaplanowanych działań spora grupa ludzi w tym kraju.
Niewydolność systemu prawnego skazuje zwykłe i normalne rodziny na życie w niepewności, rozpacz, pozostawienie samym sobie.
Sprawy są umarzane.
Ludzie często do dziś nie wiedzą czemu akurat oni.
A gdy ludzie dowiedzieli się o ACTA było już za późno.
Na konkretne działania.
Trochę Anonimus namieszał.
Stety albo i niestety.
Tak się traktuje społeczeństwo?
Jeśli pracownik źle pracuje, lub wcale to szef ma prawo go wywalić.
Przestańmy się nad sobą użalać i cackać z II i IV władzą!!!
Tylko coś zróbmy.
Cokolwiek?
Ja mogę pisać, a w kraju nadal będą nami "rządzili".
Mniejszość będzie pastwiła się nad większością.
Powiem tylko jedno: walczący o WOLNOŚĆ naszego kraju w czasie powstań, wojen, bitew przewracają się w grobie, bo zaprzedajemy swoje prawa innym. Nie zasługujemy by nazywać się potomkami Wielkich Wojów.
Żadnego z tej grupy: Bolesław Chrobry, Kazimierz Wielki, Władysław Jagiełło, Jan Kazimierz, Jan III Sobieski, Marszałek Piłsudzki, generałowie i zwykli ludzie z okresu II Wojny Światowej nie jesteśmy godni.
Po co Chopin pisał Mazurki, Nokturny itp?
Po co Mickiewicz, Słowacki wysilali się i pisali odezwy do ludu?
Po co Orzeszkowa poruszała kwestie równouprawnienia kobiet?
Po co nam była charyzma Piłsudzkiego?
Po co walczono za okupacji o Polskę?
Ja nie mówię że ma być Powstanie Styczniowe 2.0 (no teraz bardziej pasuje Rewolucja Lutowa) czy jakaś Arabska Wiosna Ludów.
Ja mówię tylko, że powinniśmy zawalczyć o to co nasze.
Chyba, że chcemy podzielić los Indian.
czwartek, 2 lutego 2012
wtorek, 31 stycznia 2012
Education in Poland...died? Or will die? And dangerous parents...
Eh, Perspektywy zamieściły na swojej stronie ostateczny wyrok dla Polskiej edukacji.
http://www.perspektywy.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=4802&Itemid=106
Czy liceum można nazwac ogólnokształcącym, jeśli na grupę jednych przedmiotów poświęca się niewiele czasu (oficjalnie to profile rozszerzone), a innych w ogóle już się nie uczy? Jak to jest, że 50-60 letni technik czy człowiek po zawodówce wie/kojarzy więcej niż człowiek po maturze i często po studiach?
Normalnie.
A właściwie nienormalnie.
Bo wiedza powinna układać się inaczej....(o doświadczeniu trudno mówić i porównywać).l
Ale nie układa.
Od 20 lat mamy "wolność" w kraju.
Od 2005 rokrocznie zmieniano podstawy programowe.
Dziwię się, że nauczyciele nie zapadli na rozdwojenie/roztrojenie jaźni przez te zmiany.
Może ulegli pokusom swoich związków?
Które jedynie walczyły o kasę?
Dwie grupy społeczne, które mają odzew wśród rzadu to lekarze i nauczyciele.
Ciągle mówią o kasie....
A przepraszam reszta ludzi, którzy nie są lekarzami czy nauczycielami niższego stopnia to co? Coś gorszego? Chyba tak.
Póki co najwięcej stesów przeżywają wykładowcy.
Bo muszą użerać się z idiotami.
A może ofiarami ciągłych zmian w edukacji?
Ofiarami niekompetencji niektórych swoich "kolegów"?
Ostatnio powiedziałam swojej ulubionej pani dr "Jak dla mnie to uczelnie powinny dyktować, czego uczyć w liceach i technikach".
A dziś słyszałam historię o dzieciach, które w 3 klasie SP mają ciężko bo mają za dużo matmy.
Za dużo zadań rozwiązują.
No żesz.......
Ja miałam pełno zadań z matmy i innych przedmiotów, a nikt się nade mną nie litował!!!
Więc dlaczego nad tymi dziećmi ktoś się lituje?
Nie można wiecznie dziecka prowadzić za rączkę, bo nie nauczy się chodzić.
Czasem by nauczyć się pływać musisz skoczyć na głęboką wodę.
Czasem by nauczyć się chodzić musisz upaść kilka razy.
Jeśli wstaniesz to tylko twój zysk.
Tylko zechcij....
http://dzieci.pl/breedingAid,14203593,page,2,title,Ucz-sie-pilnieod-kolyski,wychowanie_artykul.html
Ah, no i małe dzieci.
Przedszkola z rozszerzoną opcją o język, wf, karate itp.
Chce się wychować małego geniusza.
Zapomniał wół jak cielęciem był?
Dziecko powinno być przede wszystkim i stopniowo dochodzić do wszystkiego.
Wspomagać rozwój: TAK
Robić z dziecka minidorosłego: NIE
Jak dziecko ma być dzieckiem, skoro często wraca ono około szóstej do domu z różnych zajęć?
A często "ojciec/matka sukcesu" stoi nad nim jak kat i mówi słodkim głosem: Kaziu, poćwicz jeszcze tę Sonatę Księżycową.
Dziecko staje się przemęczone.
Zniechęcone.
Bywa, że kontakty z rówieśnikami zanikają.
Tworzy się grupka i.i (indywiduliści - inwalidzi).
Brak komunikacji społecznej.
Brak swobodnego brykania po dworze.
Brak świeżego powietrza.
Zła dieta, słodycze, cukrzyca, otyłość.
Przesadzam?
Rozejrzyjcie się po podwórkach.
Jak nie lubię dzieci, tak dziwię się gdy idę między blokami to na placu zabaw jest cisza?
Boiska są puste.
Co najwyżej podczas wakacyjnych nocy zbiera się "Chór im. Wina Marki Wino" i zaczyna sprzedawać najlepsze kawałki dyskotek i wesel.
Wszyscy siedzą na fejsie albo po prostu w necie
Bo wątpię, że nagle Cały Kwiat Młodzieży zapragnął zgłębiać teorię Bitwy Grunwaldzkiej czy Zwycięstwa spod Wiednia 1683.
Widać w wynikach testów. (mają łatwo i jeszcze zawalają....)
http://www.perspektywy.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=4802&Itemid=106
Czy liceum można nazwac ogólnokształcącym, jeśli na grupę jednych przedmiotów poświęca się niewiele czasu (oficjalnie to profile rozszerzone), a innych w ogóle już się nie uczy? Jak to jest, że 50-60 letni technik czy człowiek po zawodówce wie/kojarzy więcej niż człowiek po maturze i często po studiach?
Normalnie.
A właściwie nienormalnie.
Bo wiedza powinna układać się inaczej....(o doświadczeniu trudno mówić i porównywać).l
Ale nie układa.
Od 20 lat mamy "wolność" w kraju.
Od 2005 rokrocznie zmieniano podstawy programowe.
Dziwię się, że nauczyciele nie zapadli na rozdwojenie/roztrojenie jaźni przez te zmiany.
Może ulegli pokusom swoich związków?
Które jedynie walczyły o kasę?
Dwie grupy społeczne, które mają odzew wśród rzadu to lekarze i nauczyciele.
Ciągle mówią o kasie....
A przepraszam reszta ludzi, którzy nie są lekarzami czy nauczycielami niższego stopnia to co? Coś gorszego? Chyba tak.
Póki co najwięcej stesów przeżywają wykładowcy.
Bo muszą użerać się z idiotami.
A może ofiarami ciągłych zmian w edukacji?
Ofiarami niekompetencji niektórych swoich "kolegów"?
Ostatnio powiedziałam swojej ulubionej pani dr "Jak dla mnie to uczelnie powinny dyktować, czego uczyć w liceach i technikach".
A dziś słyszałam historię o dzieciach, które w 3 klasie SP mają ciężko bo mają za dużo matmy.
Za dużo zadań rozwiązują.
No żesz.......
Ja miałam pełno zadań z matmy i innych przedmiotów, a nikt się nade mną nie litował!!!
Więc dlaczego nad tymi dziećmi ktoś się lituje?
Nie można wiecznie dziecka prowadzić za rączkę, bo nie nauczy się chodzić.
Czasem by nauczyć się pływać musisz skoczyć na głęboką wodę.
Czasem by nauczyć się chodzić musisz upaść kilka razy.
Jeśli wstaniesz to tylko twój zysk.
Tylko zechcij....
http://dzieci.pl/breedingAid,14203593,page,2,title,Ucz-sie-pilnieod-kolyski,wychowanie_artykul.html
Ah, no i małe dzieci.
Przedszkola z rozszerzoną opcją o język, wf, karate itp.
Chce się wychować małego geniusza.
Zapomniał wół jak cielęciem był?
Dziecko powinno być przede wszystkim i stopniowo dochodzić do wszystkiego.
Wspomagać rozwój: TAK
Robić z dziecka minidorosłego: NIE
Jak dziecko ma być dzieckiem, skoro często wraca ono około szóstej do domu z różnych zajęć?
A często "ojciec/matka sukcesu" stoi nad nim jak kat i mówi słodkim głosem: Kaziu, poćwicz jeszcze tę Sonatę Księżycową.
Dziecko staje się przemęczone.
Zniechęcone.
Bywa, że kontakty z rówieśnikami zanikają.
Tworzy się grupka i.i (indywiduliści - inwalidzi).
Brak komunikacji społecznej.
Brak swobodnego brykania po dworze.
Brak świeżego powietrza.
Zła dieta, słodycze, cukrzyca, otyłość.
Przesadzam?
Rozejrzyjcie się po podwórkach.
Jak nie lubię dzieci, tak dziwię się gdy idę między blokami to na placu zabaw jest cisza?
Boiska są puste.
Co najwyżej podczas wakacyjnych nocy zbiera się "Chór im. Wina Marki Wino" i zaczyna sprzedawać najlepsze kawałki dyskotek i wesel.
Wszyscy siedzą na fejsie albo po prostu w necie
Bo wątpię, że nagle Cały Kwiat Młodzieży zapragnął zgłębiać teorię Bitwy Grunwaldzkiej czy Zwycięstwa spod Wiednia 1683.
Widać w wynikach testów. (mają łatwo i jeszcze zawalają....)
sobota, 28 stycznia 2012
szybkie....telefon z ambasady itp............
Nasz kraj stał się kolejnym stanem USA?
No chyba...
Tym bardziej, że w końcu to Amerykanie "pomagali" nam obalić komunizm (razem z panem Brzezińskim na czele....).
Zatem 20 lat wolności w Polsce to tak naprawdę 20 lat wolności w Polsce taką, jaką widziałyby służby specjalne USA i jaką pozwalają nam realizować.
My to mamy pecha..........
Najpierw ZSRR przez blisko pół wieku dyszało nam w karki (łącznie z resztą zaprzyjaźnionych socjalistycznych państw) a teraz robi to Unia z USA
Już sama nie wiem co gorsze....
Co kogo obchodzi jak głosują nasi Wybrańcy? (poza Nami Polakami nikogo to nie powinno obchodzić, a obeszło).
To my i tak obrywamy.
Naród. To my płacimy za zabawę złotym i frankiem.
Potem zachodnie media bezczelnie się dziwią, że nie mamy oszczędności, że dzieci polskie są biedne, a przeciętny Polak jeździ na wczasy raz na 100 lat. No i nie wspomnę o postawach homofobicznych.......
&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&
Homo = człowiek.
Homo sapiens = człowiek myślący
Homofobia = lęk przed człowiekiem? (by me)
Homofobia = lęk przed osobami preferującymi własną płeć.
Problem (?) osób, które nie chcą przedstawiciela płci odmiennej na partnera do końca życia istniał od pojawienia się człowieka. Raczej się o tym nie mówiło. Po prostu jakoś ludzie żyli. Ewentualnie sprawdzali temperaturę ognia na "wielkim grillu" ze sobą w roli głównej. Dopiero niedawno zaczęto zajmować się sprawami gejów (nie lubię tego określenia) i lesbijek (wcale nie lepsze określenie, ale nikt nie wymyślił bardziej poprawnie politycznie nazwy). Żąda się dla nich prawa do małżeństwa, adopcji dzieci, dziedziczenia.
Jednocześnie łączy się takie osoby (rodzaju męskiego najczęściej) z przestępstwami seksualnymi wobec dzieci.
Akurat jeśli spojrzymy większość pedofilów to...często krewni ofiary. Heteroseksualni.
Zatem nie ma sensu dzielenia ludzi na lepszych (hetero) i gorszych (homo). Czy mniej moralnych lub bardziej.
Natura ludzka jest bardzo płynna.
U jednych występują takie preferencje u innych drugie.
Wystarczy, że zaakceptujemy drugą osobę taką jaką jest i będzie gites.
Nie, nie będzie.
Bo to co najłatwiejsze zawsze potrafimy zepsuć.
Cieszmy się życiem, tak krótko ono trwa...
No chyba...
Tym bardziej, że w końcu to Amerykanie "pomagali" nam obalić komunizm (razem z panem Brzezińskim na czele....).
Zatem 20 lat wolności w Polsce to tak naprawdę 20 lat wolności w Polsce taką, jaką widziałyby służby specjalne USA i jaką pozwalają nam realizować.
My to mamy pecha..........
Najpierw ZSRR przez blisko pół wieku dyszało nam w karki (łącznie z resztą zaprzyjaźnionych socjalistycznych państw) a teraz robi to Unia z USA
Już sama nie wiem co gorsze....
Co kogo obchodzi jak głosują nasi Wybrańcy? (poza Nami Polakami nikogo to nie powinno obchodzić, a obeszło).
To my i tak obrywamy.
Naród. To my płacimy za zabawę złotym i frankiem.
Potem zachodnie media bezczelnie się dziwią, że nie mamy oszczędności, że dzieci polskie są biedne, a przeciętny Polak jeździ na wczasy raz na 100 lat. No i nie wspomnę o postawach homofobicznych.......
&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&
Homo = człowiek.
Homo sapiens = człowiek myślący
Homofobia = lęk przed człowiekiem? (by me)
Homofobia = lęk przed osobami preferującymi własną płeć.
Problem (?) osób, które nie chcą przedstawiciela płci odmiennej na partnera do końca życia istniał od pojawienia się człowieka. Raczej się o tym nie mówiło. Po prostu jakoś ludzie żyli. Ewentualnie sprawdzali temperaturę ognia na "wielkim grillu" ze sobą w roli głównej. Dopiero niedawno zaczęto zajmować się sprawami gejów (nie lubię tego określenia) i lesbijek (wcale nie lepsze określenie, ale nikt nie wymyślił bardziej poprawnie politycznie nazwy). Żąda się dla nich prawa do małżeństwa, adopcji dzieci, dziedziczenia.
Jednocześnie łączy się takie osoby (rodzaju męskiego najczęściej) z przestępstwami seksualnymi wobec dzieci.
Akurat jeśli spojrzymy większość pedofilów to...często krewni ofiary. Heteroseksualni.
Zatem nie ma sensu dzielenia ludzi na lepszych (hetero) i gorszych (homo). Czy mniej moralnych lub bardziej.
Natura ludzka jest bardzo płynna.
U jednych występują takie preferencje u innych drugie.
Wystarczy, że zaakceptujemy drugą osobę taką jaką jest i będzie gites.
Nie, nie będzie.
Bo to co najłatwiejsze zawsze potrafimy zepsuć.
Cieszmy się życiem, tak krótko ono trwa...
piątek, 27 stycznia 2012
Krótko?
Co nad nami wisi?
Topór?
Też.
Możemy mieć referendum....
Tylko czy ono wejdzie?
To się okaże.
Póki co mamy powtórkę z 2007 roku...........
Rząd JK wtedy wybitnie się ośmieszył i przegiął pałę.
A obecnie rząd TD robi to samo.....
Czy będą Nowe Wybory???
Czy może być gorzej?
Jeśli ktoś osiągnął dno...
totalne
to chyba niżej nie upadnie?
Walczmy o swoje, Rodacy!!!!!!!
Topór?
Też.
Możemy mieć referendum....
Tylko czy ono wejdzie?
To się okaże.
Póki co mamy powtórkę z 2007 roku...........
Rząd JK wtedy wybitnie się ośmieszył i przegiął pałę.
A obecnie rząd TD robi to samo.....
Czy będą Nowe Wybory???
Czy może być gorzej?
Jeśli ktoś osiągnął dno...
totalne
to chyba niżej nie upadnie?
Walczmy o swoje, Rodacy!!!!!!!
środa, 25 stycznia 2012
Usuńmy Hołdysa z Interentu czyli Serialu "Na codzień z ACTĄ" ciąg dalszy...
Gazeta.pl zamieściła notkę dot. krucjatę przeciw Hołdysowi....
Skoro opowiedział się za ACTA to znaczy, że nie szanuje nas.
O komentarzach nie będę pisać. Emocje bywają złymi doradcami, ale doskonale wiem jak to jest być olanym.
A internauci, ex - fani tak się poczuli.
Buduje nam się społeczeństwo obywatelskie?
No oby......
Cierpliwość się kończy....
A wtedy bójcie się....
Tylko czy usuwanie śladu po Hołdysie w ten sposób da rezultat?
W sumie...........TAK.
Nie będzie muzyki gościa.
Filmów z koncertów.
Nie będzie niczego o nim.....
Żadnego piracenia.
Żadnego śladu.......
Yeah.............
Wilk syty i owca cała?
NIE.
Szkielet z wilka i pełna owca :)
W końcu jak ktoś nie istnieje w sieci to już nie żyje.....
A ja tak myślę - jak bardzo się zapętlimy w tę spiralę nienawiści?
Jak długo będziemy błądzić w labiryncie, do którego zapędziła nas buta, krzyk, IV władza (vide: media)
A może czasem warto obudzić się z ręką w sami wiecie czym by zobaczyć jak wiele się straciło??
Ilu artystów poprze ACTA tylu zniknie z internetu.
Nie będzie ich filmów, muzyki w necie.
Ale nie będzie ich muzyki w domach tych, których olali.
Ironią losu będzie samoukaranie się "piratów"???
NIE. :)
Odetniesz hydrze jeden łeb, a zaraz pojawi się kolejna :)
AMEN
Subskrybuj:
Posty (Atom)