niedziela, 16 stycznia 2011

Apple i reszta Zachodniego świata dyskryminuje nasz naród? I inne wynurzenia (niekoniecznie w Plusie)

Jak wiadomo jesteśmy od wieków uważani za złodziei. Normalka, nie? Do tego niektórzy twierdzą, że Polki to trochę się za granicą nie szanują. Ehm, ehm. A co to? Który to wiek? Chyba XXI gdzie kobietom wszystko wolno. Jak chcą mieć egzotycznego kochanka to proszę bardzo. Angielki, Francuzki czy Niemki też święte nie są. Robienie z Polek szmat jest nie na miejscu. Ale to inny temat.
Wchodząc na stronę pewnego zespołu odkryłam, że co prawda jest możliwość zakupienia ich płyt z POLSKIEJ strony, ale gdy weszłam na polecaną stronę to nie było płyt owego zespołu w wykazie, a jak napisałam maila do admina tej strony to nie było odzewu. Wychodzi na to, że na zakupy muszę jechać do Czech. W sumie to nie tak daleko. Człowiekowi się jednak nie chce.
http://finanse.wp.pl/kat,104124,title,Polacy-sa-dyskryminowani-na-potege,wid,13033092,wiadomosc.html

trochę mną wstrząsnęło gdy to przeczytałam. Jednak jeszcze bardziej na nerwy zadziałał mi komentarz: Pierwsze zakupy w Amazonie zrobiłam gdzieś koło 1999, a więc ponad 10 lat temu. Ostatnio Amazon umożliwił zakupy bez kosztów przesyłki ale za to kurierem a nie Pocztą, więc albo mogę zapłacić co najmniej 5-10 funtów za przesyłkę albo chrzanić się z DHLem.
No i oczywiście do dziś nie można kupować MP3, ale za to mogę podzękować moim rodakom, którzy swoje talenta wolą wykorzystywać do złodziejstwa niż uczciwej pracy...


Jak nie można? A Muzodajnia.pl? Wprawdzie POLTKOMEL ostatnio trochę zahamował rozwój tego serwisu, bo można ściągać tylko najpopularniejsze piosenki. A popularność nie idzie często z jakością. Niemniej jednak wystarczy STWORZYĆ taką stronę, a zysk przekazywać ZAIKSowi, który to sam powinien bujać się z polskimi (i nie tylko) twórcami. Ale to trzeba chcieć, a nie siedzieć na d...ie i narzekać. Więc radzę panience się ruszyć.
Jesteśmy zdolnym narodem.
O tak.
Więc może w końcu doceńmy nasze narodowe talenty i zacznijmy sami coś robić a nie lampić się na zachód i urządzać się tak jak sąsiedzi się urządzają. Ale to problem wyniesiony ze szkoły. Zwłaszcza teraz. Gdy tłamsi się indywidualność i MYŚLENIE na testach kompetencji, gimnazjalnych albo pseudomaturze. (słowo "pseudo" jest na topie). Zacznijmy produkować swoje komputery (i systemy operacyjne) na potęgę.
Trąci pewnie komuną, albo czymś gorszym (wg niektórych), ale czasem monopolizm może być zbawienny. Spójrzcie, że taka lodówka POLAR-a (jedyna marka tamtych czasów, no chyba prawie jedyna) działa często po DZIŚ dzień. Jedyna męka, to rozmrażanie. \
Ale ile działała. Ile imoże jeszcze podziałać! (i pewnie pożre prądu, ale kit z tym). A ponoć te nowe łekologiczne pod względem technicznym coraz częściej się psują. Może i serwisy są, ale bieda bez lodówki w tych czasach ogromna.

A panience z artykułu przypomnę, że WIELU właśnie ściąga, bo nie ma możliwości kupna tej akuratnej piosenki, bo ceny są podane w dolarach i centach. Jakby była polska wersja Apple'a to może dużego szturmu by nie było, ale pewien procent uczciwych/naiwnych (niepotrzebne skreślić) kupowałoby piosenkę. Zresztą jaka jest cena piosenki? TU rozgorzałaby dysputa. Bo nasi rodzimi twórcy (część) mają o sobie wygórowane mniemanie i rządaliby astronomicznych kwot.
Chcę zaznaczyć, że:
przykładowy pan Schmidt zarabia 1000 euro na miesiąc. Stara/Nowa Płyta kosztuje 13-15 Euro. Była sprowadzana z USA.
przykładowy pan Kowalski zarabia 1000 zł na miesiąc. Stara Płyta kosztuje 30-40 zeta. Nowa 50 - 60 zł. I też sprowadzana z USA.


I gdzie tu sprawiedliwość?
Umarła.


Wniosek = Zacznijmy myśleć. Lejmy na Europę i USA. Doceńmy siebie.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz