Ile można się bawić w kotka i myszkę?
Najwyraźniej długo...
Po Piątkowym Tajfunie Warszawskim ujawniają się kolejne osobistości twierdzące: to nie my zaprosiliśmy Niemców.
Niemcy zaś: my nie atakowaliśmy! Nas zatrzymano wcześniej!!!
A jeszcze inni widzą w policji tego złego, który rozpędza "wolne" zgromadzenia....
I tylko TVN jest w tej potyczce wygranym...
Pomimo utraty wozu (szczerze współczuję, ale tak to jest, jak się wpieprza w gromadę motłochu, który mógł się chociaż wzajemnie powyżynać :) - wtedy byście mieli co filmować...)
Czy za chwilę wyjdzie na to, ze rodziny z dziećmi zaatakowały biednych antyfasztyów za którymi ujęli się młodzi Nacjonaliści? W końcu w telewizji wszystko możliwe. A ponoć to PRL fałszował fakty....Lub tworzył nowe.
A mnie tylko zastanawia...
Czy to jest przedsmak Euro2012??
Oby nie...
niedziela, 13 listopada 2011
93 rocznica odzyskania Niepodległości..
Nasz Naród jest naznaczony. Tyle razy zabierano nam Niepodległość...
I co?
I nic.
Najwyraźniej nie umiemy z niej korzystać.
Bo gdy trzeba protestować siedzimy na d* i narzekamy, a gdy znajdują się jednostki broniące swoich praw to zaraz określa się je mianem nierobów i idiotów tracących czas.
Nie umiemy też korzystać z tej wolności dzieląc włos na czworo.
Ciągle się żremy i poddajemy się terrorowi mediów.
Tak!
To jest terror!
Terror kłamstw, którymi karmione ma być społeczeństwo po to by dalej się dzieliło a w kraju panowały zło, patologia wszelkiej maści i nienawiść.
a co z piątkiem?
niszczenie mienia publicznego...
normalka - w tym kraju....
Sądziłam, że raz w roku będzie względny spokój...
I cudnie się rozczarowałam...
W sumie to ja się zastanawiałam....
Może ja jestem w Libii?
Syrii?
Rosji?
Białorusi?
czy nawet na Litiwe???
Te obrazy pasowały mi do w/w państw a nie jaśnie oświeconego DEMOKRATYCZNEGO kraju z 38 mln jednostek ludzkich na stanie....
No, ale co się dziwić, skoro władze oddają się nihilizmowi i izolują od narodu...
Niech naród męczy się z tym motłochem.
Znaczy faszystami i antyfaszystami.
Którzy są siebie warci....
Regulamin? Może raczej poradnik dla "Antyfaszysty"....
1. Wychodzę z założenia, że życie jest za krókie na darcie kotów bez wyraźnej potrzeby.
2. Uśmiecham się do ludzi SZCZERZE i im pomagam.
3. Nie narzucam się ludziom ze swoimi poglądami a podczas dyskusji sznanuję poglądy przeciwnika.
4. Ratuję (a NIE ATAKUJĘ) ludzi, których spotkam na swojej drodze.
5. Używam zawsze siły argumentu, a nie odwrotnie.
6. W razie problemów staram się je rozwiązać za pomocą legalnych środków....(policja, sąd....)
7. Wskazuję jakie może być niebezpieczeństwo wynikające z gloryfikacji jednej grupy ludzi i deprecjacji drugich.
........................
I co?
I nic.
Najwyraźniej nie umiemy z niej korzystać.
Bo gdy trzeba protestować siedzimy na d* i narzekamy, a gdy znajdują się jednostki broniące swoich praw to zaraz określa się je mianem nierobów i idiotów tracących czas.
Nie umiemy też korzystać z tej wolności dzieląc włos na czworo.
Ciągle się żremy i poddajemy się terrorowi mediów.
Tak!
To jest terror!
Terror kłamstw, którymi karmione ma być społeczeństwo po to by dalej się dzieliło a w kraju panowały zło, patologia wszelkiej maści i nienawiść.
a co z piątkiem?
niszczenie mienia publicznego...
normalka - w tym kraju....
Sądziłam, że raz w roku będzie względny spokój...
I cudnie się rozczarowałam...
W sumie to ja się zastanawiałam....
Może ja jestem w Libii?
Syrii?
Rosji?
Białorusi?
czy nawet na Litiwe???
Te obrazy pasowały mi do w/w państw a nie jaśnie oświeconego DEMOKRATYCZNEGO kraju z 38 mln jednostek ludzkich na stanie....
No, ale co się dziwić, skoro władze oddają się nihilizmowi i izolują od narodu...
Niech naród męczy się z tym motłochem.
Znaczy faszystami i antyfaszystami.
Którzy są siebie warci....
Regulamin? Może raczej poradnik dla "Antyfaszysty"....
1. Wychodzę z założenia, że życie jest za krókie na darcie kotów bez wyraźnej potrzeby.
2. Uśmiecham się do ludzi SZCZERZE i im pomagam.
3. Nie narzucam się ludziom ze swoimi poglądami a podczas dyskusji sznanuję poglądy przeciwnika.
4. Ratuję (a NIE ATAKUJĘ) ludzi, których spotkam na swojej drodze.
5. Używam zawsze siły argumentu, a nie odwrotnie.
6. W razie problemów staram się je rozwiązać za pomocą legalnych środków....(policja, sąd....)
7. Wskazuję jakie może być niebezpieczeństwo wynikające z gloryfikacji jednej grupy ludzi i deprecjacji drugich.
........................
wtorek, 18 października 2011
Postulat? Może...
Proponuję wnieść poprawki do Konstytucji z 1999 roku.
W postaci zezwolenia na przeprowadzanie eutanazji.
Bo oficjalnie jest zakazana.
A jednak wiele osób, które mogłyby żyć przyzwoicie (tak jak tylko się da np. z cukrzycą) i odprowadzać podatki do państwa mogą zostać pozbawione życia.
System świadczeń u nas nie działa, a jak działa to ma zadyszkę jak człowiek z ciężką postacią astmy po przejściu szybkim krokiem do autobusu......
Zatem można powoli zabijać w majestacie prawa....podwyższając ceny za leki refundowane, podwyższając podatki, podnosząc ceny towary (nie wierzę w wolną gospodarkę, politycy zawsze się wtrącą i to najczęściej przez osławiony lobbing)
To dlaczego eutanazja nie jest dozwolona?
W postaci zezwolenia na przeprowadzanie eutanazji.
Bo oficjalnie jest zakazana.
A jednak wiele osób, które mogłyby żyć przyzwoicie (tak jak tylko się da np. z cukrzycą) i odprowadzać podatki do państwa mogą zostać pozbawione życia.
System świadczeń u nas nie działa, a jak działa to ma zadyszkę jak człowiek z ciężką postacią astmy po przejściu szybkim krokiem do autobusu......
Zatem można powoli zabijać w majestacie prawa....podwyższając ceny za leki refundowane, podwyższając podatki, podnosząc ceny towary (nie wierzę w wolną gospodarkę, politycy zawsze się wtrącą i to najczęściej przez osławiony lobbing)
To dlaczego eutanazja nie jest dozwolona?
czwartek, 8 września 2011
Dziwny jest ten świat....
Dziwny jest ten świat, śpiewał Czesław Niemen. Tak....coś w tym jest.
Najdziwniejszym tworem XXI wieku jest wspólnota, która powstała w latach 50 ubiegłego wieku na zachodzie Europy. Tej lepszej...Poniekąd.
Obecnie oprócz ciekawych i dobrych rozwiązań legislacyjnych trafiają się jakieś przepisy na zasadzie dowcipu. Inaczej tego nie ujmę. Bo jak tu zrozumieć pewne założenia:
Jak krzywy powinien być ogórek? Odległość między jednym końcem to 180, 150 czy 90 stopni? (dziękuję, wolę Polskie Stare Ogórki Typu Apolitycznego).
Mam zamiar kupić owoc...czyli: dzień dobry, jest marchew?
Jadę do Włoch nad Morze, bo właśnie się okazało, że Polska nie ma dostępu do morza....a może ma?
Niedobra ta ryba. Zero ości. A no tak. To ślimak.
Czy jest na sali lekarz? - takie pytanie powinni zadać nasi posłowie gdy słyszą takie oferty.
*niskie emerytury, brak dotacji na ważne leki, podwyżki cen żywności to nowa postać eutanazji. Inaczej tego nie widzę.
Czy takie rzeczy wydarzyłyby się gdyby cała Unia po prostu olała te przepisy i uszanowała
1.Portugalczyków? Tak mają ochotę robić sobie dżem z marchewki i nam nic do tego. Ciekawa jestem smaku...
2. Polaków i ich obecne terytorium? Od zarania wieków Polska leżała przeważnie nad Morzem. Nawet nad dwoma (wiek XIV).
Pominę okres zaborów, bo wtedy RP nie istniała (oficjalnie). A przed 2 WŚ mieliśmy wąziutki pas, ale nadal mieliśmy jako taki dostęp do morza. To co się stało, że już nie mamy? Ah, nowe wyliczenia Unii. Ktoś tu nie powinien skończyć szkoły a potem trafić do polityki...Nie no do polityki trafić mógł :) Gorzej ze szkołą. I nie chodzi mi by skończyć 5 kierunków, tylko o szkołę na poziomie podstawowo-gimnazjalnym.
3. Francuzów. Jedzą sobie ślimaki. Poniekąd dobre. Nie jadłam. Utknęłam w krewetkach. Jednak bezkręgowce dostają kości i stają się rybami. Dawid Coperfield to amator...
Polska.
Kraj absurdów, biurokracji, korupcji, eutanazji*, straconych szans, złodziejstwa etc.
Gdzie to rabuś ma więcej praw niż ofiara a rządzący mają gdzieś swych jakby nie mówiąc pracodawców. Szkoda, że reszty rodaków nie stać na taką nonszalancję...
PS. Wyglądało to inaczej, ale wierny czytelnik i bliźniacza dusza w jednym podpowiedziała bym zmieniła układ. To zmieniłam :) Nie wiem czy lepiej to będzie wyglądać.
Najdziwniejszym tworem XXI wieku jest wspólnota, która powstała w latach 50 ubiegłego wieku na zachodzie Europy. Tej lepszej...Poniekąd.
Obecnie oprócz ciekawych i dobrych rozwiązań legislacyjnych trafiają się jakieś przepisy na zasadzie dowcipu. Inaczej tego nie ujmę. Bo jak tu zrozumieć pewne założenia:
Jak krzywy powinien być ogórek? Odległość między jednym końcem to 180, 150 czy 90 stopni? (dziękuję, wolę Polskie Stare Ogórki Typu Apolitycznego).
Mam zamiar kupić owoc...czyli: dzień dobry, jest marchew?
Jadę do Włoch nad Morze, bo właśnie się okazało, że Polska nie ma dostępu do morza....a może ma?
Niedobra ta ryba. Zero ości. A no tak. To ślimak.
Czy jest na sali lekarz? - takie pytanie powinni zadać nasi posłowie gdy słyszą takie oferty.
*niskie emerytury, brak dotacji na ważne leki, podwyżki cen żywności to nowa postać eutanazji. Inaczej tego nie widzę.
Czy takie rzeczy wydarzyłyby się gdyby cała Unia po prostu olała te przepisy i uszanowała
1.Portugalczyków? Tak mają ochotę robić sobie dżem z marchewki i nam nic do tego. Ciekawa jestem smaku...
2. Polaków i ich obecne terytorium? Od zarania wieków Polska leżała przeważnie nad Morzem. Nawet nad dwoma (wiek XIV).
Pominę okres zaborów, bo wtedy RP nie istniała (oficjalnie). A przed 2 WŚ mieliśmy wąziutki pas, ale nadal mieliśmy jako taki dostęp do morza. To co się stało, że już nie mamy? Ah, nowe wyliczenia Unii. Ktoś tu nie powinien skończyć szkoły a potem trafić do polityki...Nie no do polityki trafić mógł :) Gorzej ze szkołą. I nie chodzi mi by skończyć 5 kierunków, tylko o szkołę na poziomie podstawowo-gimnazjalnym.
3. Francuzów. Jedzą sobie ślimaki. Poniekąd dobre. Nie jadłam. Utknęłam w krewetkach. Jednak bezkręgowce dostają kości i stają się rybami. Dawid Coperfield to amator...
Polska.
Kraj absurdów, biurokracji, korupcji, eutanazji*, straconych szans, złodziejstwa etc.
Gdzie to rabuś ma więcej praw niż ofiara a rządzący mają gdzieś swych jakby nie mówiąc pracodawców. Szkoda, że reszty rodaków nie stać na taką nonszalancję...
PS. Wyglądało to inaczej, ale wierny czytelnik i bliźniacza dusza w jednym podpowiedziała bym zmieniła układ. To zmieniłam :) Nie wiem czy lepiej to będzie wyglądać.
niedziela, 4 września 2011
Szczepionki itp.
Odkąd pamiętam rodzice zaciągali Mnie do przychodni min. po to bym otrzymała szczepionkę.
Niezależnie od tego, jak bardzo byli zajęci w pracy starali się przestrzegać mojego kalendarza szczepień. (to do rodziców, którzy czasem się tłumaczą, że nie mogli zabrać dziecka na szczepienie bo zajęci byli w pracy).
A i ja sama zaczęłam pilnować kalendarza szczepień...
Czasem aż nazbyt...
&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&
Mniejsza jednak o to.
Dwa lata temu wraz z nadejściem epidemii (strachu raczej) świńskiej grypy zaczęto wywierać na mnie presję by się zaszczepić.
A ja powiedziałam twarde polskie NIE!
I nie żałuję.
Fakt, że MZ pomogła mi wytrwać w tym postanowieniu - zdrowe podejście do problemu. (idealizm)
No i kochana dziura budżetowa też uniemożliwiły zakup placebo (w najlepszym wypadku) przez mój kraj. (kraj).
Pominę milczeniem fakt, że niektórzy po zażyciu tej szczepionki szybciej przenosili się na Łono Abrahama niż gdyby spotkali wirusa świńśgkiej grypy na swojej drodze i przegraliby ten level i ostatnie życie (jak powiedziałby informatyk).
A ostatnio GIS doniósł, że coraz więcej dzieci choruje na gruźlicę.
To o co był Pasteur?
To po co ta cała higiena?
Skoro rodzice nie zabezpieczają dzieci przed gruźlicą?
I to nie tylko swoich dzieci, ale też cudzych.
W końcu dekalog mówi: NIE ZABIJAJ.
A 99,9 procent tego kraju (jak podają ehm media) to poniekąd katolicy przestrzegający raczej dekalogu. A zatem?
Skoro wierzymy, łazimy do kościoła to czemu nie szczepimy dzieci?
Na to, co się da?
Lekarze też pewnie mają jakąś winę, bo za mało propagują szczepienia.
Za mało mówi się o składach szczepionek.
Faktycznie jakieś wtopy z rtęcią też mogły być.
Tylko z rtęcią spotykamy się w domu (kretyńskie unijne świetlówki, dzięki żyję na Thomasie Eddisonie).
Albo u dentysty w postaci plomb.
Tu też spoczywa obowiązek etycznego programowania szczepionek.
Od projekcji syntezy przez wrzucenie produktu na rynek a skończywszy na podaniu dziecku/dużemu pacjentowi.
Możnaby stworzyć dobrowolny komitet społeczny złożony z ekspertów (chemików/technologów chemików/innych naukowców) powinien kontrolować co którąś szczepionkę by sprawdzić czy nie wystąpią u pacjenta (zwłaszcza małego!) reakcje niepożądane.
Bo jakby nie patrzeć wielu rodziców nie szczepi swych maluchów z uwagi na niebezpieczeństwo wystąpienia autyzmu. Coś w tym musi być...
Kiedyś pewna znajoma dziewczyna powiedziała mi, że WSZELKIE produkty dla dzieci przechodzą rygorystyczne testy (próbowała podważyć moje zdanie, że w ogóle nie zwraca się na to, co się wrzuca do pokarmów dla niemowląt np mięso mielone w którymś z przetworów firmy X).
Nie chciałam biedaczki ściągać na ziemię (potencjalna technolog żywności).
Nie dałoby się tak naprawdę.
Idealistka.........
Biorąc pod uwagę różne wpadki w żywności dla dzieci mogę mieć niemal pewność, że w przypadku szczepionek sprawa ma się podobnie.
Dlatego kontrola przede wszystkim. Szczepić i kontrolować.
Niezależnie od tego, jak bardzo byli zajęci w pracy starali się przestrzegać mojego kalendarza szczepień. (to do rodziców, którzy czasem się tłumaczą, że nie mogli zabrać dziecka na szczepienie bo zajęci byli w pracy).
A i ja sama zaczęłam pilnować kalendarza szczepień...
Czasem aż nazbyt...
&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&
Mniejsza jednak o to.
Dwa lata temu wraz z nadejściem epidemii (strachu raczej) świńskiej grypy zaczęto wywierać na mnie presję by się zaszczepić.
A ja powiedziałam twarde polskie NIE!
I nie żałuję.
Fakt, że MZ pomogła mi wytrwać w tym postanowieniu - zdrowe podejście do problemu. (idealizm)
No i kochana dziura budżetowa też uniemożliwiły zakup placebo (w najlepszym wypadku) przez mój kraj. (kraj).
Pominę milczeniem fakt, że niektórzy po zażyciu tej szczepionki szybciej przenosili się na Łono Abrahama niż gdyby spotkali wirusa świńśgkiej grypy na swojej drodze i przegraliby ten level i ostatnie życie (jak powiedziałby informatyk).
A ostatnio GIS doniósł, że coraz więcej dzieci choruje na gruźlicę.
To o co był Pasteur?
To po co ta cała higiena?
Skoro rodzice nie zabezpieczają dzieci przed gruźlicą?
I to nie tylko swoich dzieci, ale też cudzych.
W końcu dekalog mówi: NIE ZABIJAJ.
A 99,9 procent tego kraju (jak podają ehm media) to poniekąd katolicy przestrzegający raczej dekalogu. A zatem?
Skoro wierzymy, łazimy do kościoła to czemu nie szczepimy dzieci?
Na to, co się da?
Lekarze też pewnie mają jakąś winę, bo za mało propagują szczepienia.
Za mało mówi się o składach szczepionek.
Faktycznie jakieś wtopy z rtęcią też mogły być.
Tylko z rtęcią spotykamy się w domu (kretyńskie unijne świetlówki, dzięki żyję na Thomasie Eddisonie).
Albo u dentysty w postaci plomb.
Tu też spoczywa obowiązek etycznego programowania szczepionek.
Od projekcji syntezy przez wrzucenie produktu na rynek a skończywszy na podaniu dziecku/dużemu pacjentowi.
Możnaby stworzyć dobrowolny komitet społeczny złożony z ekspertów (chemików/technologów chemików/innych naukowców) powinien kontrolować co którąś szczepionkę by sprawdzić czy nie wystąpią u pacjenta (zwłaszcza małego!) reakcje niepożądane.
Bo jakby nie patrzeć wielu rodziców nie szczepi swych maluchów z uwagi na niebezpieczeństwo wystąpienia autyzmu. Coś w tym musi być...
Kiedyś pewna znajoma dziewczyna powiedziała mi, że WSZELKIE produkty dla dzieci przechodzą rygorystyczne testy (próbowała podważyć moje zdanie, że w ogóle nie zwraca się na to, co się wrzuca do pokarmów dla niemowląt np mięso mielone w którymś z przetworów firmy X).
Nie chciałam biedaczki ściągać na ziemię (potencjalna technolog żywności).
Nie dałoby się tak naprawdę.
Idealistka.........
Biorąc pod uwagę różne wpadki w żywności dla dzieci mogę mieć niemal pewność, że w przypadku szczepionek sprawa ma się podobnie.
Dlatego kontrola przede wszystkim. Szczepić i kontrolować.
Subskrybuj:
Posty (Atom)