środa, 2 maja 2012

Sport, Euro i zdrowy rozsądek


Już niedługo w Polsce (i na Ukrainie) zacznie się czas. "Święty" czas dla tysięcy mężczyzn w Polsce (i na Ukrainie). Ojców, mężów, synów, braci, kuzynów. 



A jednocześnie zacznie się ciężki czas dla kobiet. Bo oto osamotnione przez męskich członków rodziny będą wyczekiwać na swojego pana, władcę. 


Żywiciela. 
Który to z trwogą będzie obserwować starania Narodowego Złota (raczej tombaku) o puchar tegorocznego turnieju. Podczas tego czasu wyleje się morze piwa, łez, pojawią się pewnie nowe słowa.... Zwiększy się też czas pracy dla oddziałów gastrologii i kardiologii. A i IW się wzbogacą.


A to wszystko przez instynkt zdobywcy....... Zawsze mnie dziwiły te nerwy podczas meczy piłki nożnej (jak jeszcze istniał K.H to żem chodziła - a po wykupieniu drużyny rzuciłam zainteresowanie piłką nożną w diabły). Anglistka wytłumaczyła mi, że w mężczyźnie uruchamia się instynkt zdobywcy. Taki odzew prehistorii. I tak teraz będzie. 


 Zresztą pół biedy gdy będzie samo picie i jedzenie. Gorzej gdy dojdzie do niszczenia mienia państwowego, prywatnego i ...swego własnego (czyt. rodzina i małżeństwo). Pod tym ostatnim pojęciem schowałam pewien niekorzystny proceder jaki zdarza się podczas tego typu imprez. I dotyczy on tak zwykłych szarych kibiców którym piwo zaszumiało w głowie po grube ryby polityki i sportu zanurzonych w szampanie. 
Nie chcę jednak rozwijać genezy tego zjawiska. Od tego mamy feministki. Tak jak od zwracania uwagi na ilość kobiet, które chcą uprawiać nierząd. Jak i na te, które zostały porwane przez grupę psychopatów i zmuszone do tegoż procederu. A piszę o kobietach, bo primo - są słabsze. A ponadto o męskich prostytutkach rzadko się słyszy.... 


 Wróćmy do sportu.... 

Kiedyś na igrzyskach liczyło się jaka drużyna jest najlepsza. Kto najszybciej biega. Jakiego ma trenera. Obecnie doszły dopingi, lekarstwa na "astmę" i inne pomoce naukowe po które sięgają sportowcy. Zapominają oni o idei sportu. To ma bawić i służyć LUDZKOŚCI a nie zbieraniu kasy. Dajmy na to zaczniesz od małej porcji a potem bierzesz to i niszczysz siebie. I swój dar. I swoją ciężką pracę. 

No, ale jaki pan taki kram (jaki trener i otoczenie taki sportowiec i wyniki). Wolę by sportowiec którego podziwiam miał gorszy dzień i raz przegrał niż non stop wygrywał ale wyglądał jak zombie.... A do tego jeszcze ta polityka..... To, że na Ukrainie źle się dzieje to wiadomo od dawna. Jednakże w czasie osławionej pomarańczowej rewolucji wcale nie było lepiej. 


Jednak Zachód nie interweniował w kwestii przewrotów politycznych, które prędzej czy później odbijają się na całym regionie. Nie tylko na sytuacji danego kraju. Ba! Kibicował Juszczence i Tymoszenko w dojściu do władzy...Interesy zapewne mieli... Trudno. 

 Potem oba kraje spotkała jakaś kara Boża. Oto wylosowano nas do Euro 2012. To zaczęły się nagle remonty i budowa jakichś orlików, stadionów. Tak jakby do Euro 2012 Polakom nie były potrzebne drogi, autostrady a młodzieży kochanej boiska sportowe. Tylko wiecie co? Rzadko kiedy widuję te karzełki biegające po Orlikach. Młodzież nadal siedzi w necie. A pociągi po remontach na okoliczność Euro jeżdżą o godzinę dłużej.....Przed remontem jechałam 2 h do Łodzi z miejscowości X. Teraz jadę prawie 3 h. Bo mijanki..... 


 Potem była afera z biletami. Bo LUDZIE mieszkający w kraju organizującym Euro nie mają dostępu do biletów. Bo biletów jest mało. Większość poszła na tych oficjeli z UEFY i Unii. 


 A teraz Ci z Unii się wypinają na POLSKĘ (bo Euro nie robi tylko Ukraina). Dlatego jeśli nie przyjadą to powinni albo jakoś zapłacić. Odszkodowanie za straty moralne dla kibiców. Albo niech oddadzą bilety. 


 Tak naprawdę oba kraje: Polska i Ukraina są daleko za demokracją. Demokracją Właściwą. Tylko na Ukrainie to bardziej widać. A w krajach Europy Starej też są na pewno problemy. Tylko u sąsiada łatwiej widać belkę. A u siebie nie..... Także sport tak. I zawsze sport. Polityka i sport? NIGDY! Bo to już nie jest wtedy sport, tylko oszukiwanie. Ot co. I tylko współczuję/zazdroszczę piłkarzom ekip państw, które zbojkotują Euro. Niestety naszych polityków na gest bojkotu nie byłoby stać.... A skorzystaliby prości i normalni ludzie.... Zwykli Polacy. No i IW, oddziały gastrologiczne i kardiologiczne.Prywatna służba zdrowotna (no oni w sumie i tak odnotują zysk). Zwłaszcza IW... 



 PS. PiS nawołuje do bojkotu ukraińskiej części Euro. Skoro są tacy szlachetni to niech przekażą bilety do losowania. Kadra skorzysta mając prawdziwych kibiców na trybunach, którzy żywiołowo będą śpiewać i wspierać naszych reprezentantów.
Mimo, że nie wierzę w szansę zwycięstwa to po kryjomu liczę na przyzwoite miejsce w ostatecznych rozgrywkach. Tylko niech drużyna się zepnie. Skoro Polki rozgromiły wczoraj drużynę Rosji to panowie piłkarze też mogą i potrafią wygrać. Tylko trzeba chcieć i się spiąć.

sobota, 21 kwietnia 2012

O sumieniu, ciąży, prewencji i wolności

Naukowcy ciągle sprzeczają się nt powstania życia w łonie kobiety. Jedni mówią: wraz z połączeniem się dwóch gamet (rzecz jasna pochodzącej od mężczyzny i kobiety jakby ktoś nie wiedział). Inni twierdzą, że o człowieku mówić można ok 4-5 miesiąca ciąży.

A tymczasem grupa osób o dość skrajnych poglądach chce wprowadzić odmowę sprzedaży tabletek antykoncepcyjnych. Tylko, ze niektóre z nich niekoniecznie działają prewencyjnie. Niektóre regulują cykl, pomagają kobietom przejść przez miesiączki, które bywają bardzo bolesne. No i regulują to, co rozregulowały hormony zawarte w żarciu. Nieraz mogą ratować życie.


Niechaj mi nikt nie mówi, że nie sprzeda mi tabletki. Bo mu sumienie nie pozwala.
A jak się szło na studia to się nie wiedziało, co się będzie sprzedawać?
Równie dobrze, chemicy w zakładach produkujących gumki (nie, nie te Pentela) mogą złośliwie je przedziurawiać. Bo nie akceptują grzesznego sposobu życia ludu i prewencji ciąży. A jakoś tak nie robią. Przynajmniej nic o tym nie wiem....


WOLNOŚĆ DRUGIEGO CZŁOWIEKA ZACZYNA SIĘ TAM, GDZIE KOŃCZY SIĘ TWOJA, CZŁOWIEKU.



Jak chcą wprowadzić takie obostrzenie to niech oznaczą takie apteki.
I będzie spokój.
Względny.


Czy jeśli ktoś ma sumienie pozbawiać kogoś leku to nadal może zwać się człowiekiem wierzącym? Jest tak bezczelny? Bo do tego się może sprowadzić ten zakaz.


Bo czy Polska to kraj demokratyczny? Skoro wąska grupa ludzi chce decydować  o wygodzie większości? Powie się: przecież są wybory. Mamy przedstawicieli. Tylko jak przedstawiciele nawalają jak byle jaki robot to mamy swój święty obywatelski obowiązek ruszyć się i sami rządzić. Lub wspomagać rządzących czy to w sejmie, czy to Urzędzie Gminy gdy sobie nie radzą. To my jesteśmy elektoratem, ale to my powinniśmy stanowić o sobie. W końcu jesteśmy dorosłymi ludźmi, nieprawdaż? 

Odpowiedź na sugestie ex-członka Mosadu.

http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114883,11581266,Legenda_izraelskich_tajnych_sluzb___Terrorysci_sa.html

Były guru, legenda czy jak tam można go nazwać stwierdził, że na Euro2012 Polskę mogą dopaść terroryści z Al Kaidy. 
A ja sądzę, że to raczej mrzonka. 
Jesteśmy tak ogarnięci chaosem, własnymi wojnami, ogarnięci bałaganem w sprawie infrastruktury, że przeciętny terrorysta by rzucił wszelkie plany zamachu w ...nicość.*
Sami najlepiej siebie niszczymy.
Sami najlepiej się kłócimy.
O czym świadczy burda, jaka była na ulicach Warszawy.
Czułam się zraniona, że grupa idiotów nie umie uszanować rocznicy wyzwolenia się Polski z niewoli. 
Po 123 latach zaborów. 
Po byciu terenem walk w czasie I. Wojny światowej....

.
Żenujące.
Nie dość, że rodacy nie umieją się zgrać to jeszcze muszą bydło z innych stron świata sprowadzać...
Strach pomyśleć co będzie na Euro.
No, ale w sumie jesteśmy dość homogenicznym społeczeństwem.
Każdy przejaw inności jest wychwytywany przez Strażników Narodu i ich mobilnych zastępów (Narodowcy i dresy- w nich nadzieja).
Przypuszczam, że żaden "żołnierz" z Al Kaidy się nie przeciśnie.


Niektórzy mogą zasugerować.
Coraz więcej konwertytów...
Oni są dość ortodoksyjni...
Ehm. Chcę nadmienić, że czy to polscy czy niemieccy, czy europejscy konwertyci są surowsi od początku konwersji.
Co za tym idzie przyjmują CAŁY ISLAM, a nie to co im się podoba - jak robią to tzw. "wtórni" (czyli urodzili się w rodziniach gdzie się wyznawało Islam, zboczyli ze ścieżki, w ramach nawrotu trafili w niewłaściwe miejsce no i zaczęto ich szkolić na "Żołnierzy Boga" nie wiem jakiego zresztą, bo przemoc i mordowanie niewinnych to nie jest sposób na chwalenie jakiegokolwiek Pana).


Z jednym muszę się zgodzić. Coraz większe eksponowanie wiadomości przez nasze media o rzekomych więzieniach CIA (na Warmii czy na Mazurach) rzeczywiście naraża tę krainę mlekiem i miodem płynącą na niebezpieczeństwo. 
Ale w tym szaleństwie jest metoda. Skoro oni zaatakują (odpukać w niemalowane drewno) to media będą miały znów powód do dręczenia Polaków jednym tematem non stop.
Bo tak jest z wypadkiem lotniczym sprzed 2 lat, morderstwem dziecka. Czasem wpadnie wzmianka o emeryturach. No, a jak dojdzie zamach (NDB) to tylko Koniec świata zapowiadany w Biblii może nas uratować od ględzenia mediów.


*Polacy gubią się w remontach, zmianach tras autobusów, tramwajów, pociągów. To, co ma powiedzieć biedny przybysz zza gór? Dopóki gospodarz sam nie ogarnie siebie i swojego bałaganu dopóty reszta nas, Polaków nie zrozumie. A Polska nadal będzie względnie bezpieczna. 
Zatem w bałaganie siła!

piątek, 20 kwietnia 2012

A ponoć nie ma głupich pytań....

http://kultura.wp.pl/gid,14420058,title,Pozostalosci-po-okresie-gomulkowskim-brzydota-i-uwstecznienie-czy-ogromna-wartosc,galeria.html


Co czuję widząc "szkaradztwa PRL-u"?
Mhm, nic nie czuję. 
Widzę raczej porażkę Tworu, jaki narodził się w wyniku porozumień sierpniowych. 

Widzę porażkę Rzeczypospolitej Polskiej.
Ot co.

W latach, znienawidzonego przez naszych Wszechwspaniałych Opiniotwórczych Dziennikarzy, PRL - u wszyscy byli jednakowo równi.
No ciut Partyjniacy mieli lepiej - ale ile ich było?
Nie dużo.

No i pracowali jak lud. 
Każdy pracował na dobro Republiki. Dla budowy Socjalizmu. Różnie im to wychodziło. No, ale przynajmniej obcowali z LUDŹMI. 
A na zgromadzenia i głosowania przyjeżdżali raz na jakiś czas. Większość czasu spędzali jak już wspomniałam z LUDŹMI. 

Czego niestety dziś nie robią zupełnie. Bo spotkania przedwyborcze to szopki i opery. Niestety na ogół z tragicznym końcem dla ludu wybierającego.
Lud w PRL-u otrzymywał mieszkania wcześniej czy później, ale otrzymywał. W pewnym sensie państwo je dawało.


A czy dziś Państwo dziś coś daje? Ile osób czeka na lokale komunalne? Nie sposób policzyć.
A jak niektóre z nich wyglądają? 
Tak, że nikt normalny by nie chciał mieszkać. I nie - kontenery też nie są lokalami komunalnymi.
Jak na razie młodzi ludzie muszą albo wynajmować albo tłuc się z rodzicami. To rodzi frustrację.


W końcu ludzie mają (lub starają się o) pracę ale nie stać ich na mieszkanie...
Bo kupno głupiego M-3 jest ponad jego siły finansowe. A rząd ma to tak naprawdę gdzieś...Opozycja w tym kraju zniknęła jak dinozaury. 
Były i ich nie ma. 

W sumie opozycja nie zajmuje się realnymi problemami. Tylko: in vitro (no dobra, realny problem, ale dopóki nie jest rozwiązany to dla mnie temat widmo), T.S (każdy wie o co chodzi, bo codziennie maglują ten temat aż do obrzydzenia. Więc określam to słowem tabu.), samoloty, paranoje współposłów....

Zatem drodzy "dziennikarze".
Zamiast narzekać na brzydactwa socjalizmu weźcie łopaty do rąk i zbudujcie piękne i tanie bloki z cudnymi mieszkaniami gdzie nikt nie będzie słyszał krzyków sąsiadów czy płaczu dziecka...

Nareszcie przydacie się ludziom.
A jakby was na poważnie wzięło latanie z łopatą to jeszcze odśnieżajcie w zimie. Nie będzie trzeba pisać o nieodśnieżonych ulicach.
Taka praca społeczna.
A dla niektórych pokuta.


Każdy powinien mieć mieszkanie... 
Bo to wstyd aby w dwudziestym pierwszym wieku ludzie musieli się gnieść na małej powierzchni i a młodzi nie mogli usamodzielnić i mieszkać na swoim. Dopóki tego nie będzie dopóty będą problemy też z dzietnością.

Przemyślcie to sobie. Co lepsze....

PS. Ja nie mam oporu by zamieszkać w bloku wybudowanym w PRL-u. Ma swój klimat. No i wystarczy w niektórych wymienić instalacje i pomalować. I od razu piękniej mamy wokół siebie. A jak przestaniemy narzekać to może usłyszymy z okolicznych drzew ćwierkanie ptaków. 
Najpiękniejsza muzyka świata to odgłosy natury.

PS2. Co do obrazku z fajansem pochodzącym z Włocławka. Fabryka istniała WCZEŚNIEJ. 
Nie tylko w czasie PRL-u. Każdy ma te cudowne miseczki z granatowymi kwiatkami. 
BO TO ELEMENT KULTURY REGIONU POLSKI, który już można nabyć tylko w cepeliach itp. 
Bo zalewa nas badziew z dawnych bratnich krajów zza wielu gór. No, ale kurczę kapitalizm wszedł i jest wolna wola....


Państwo z WP.PL weźcie się za oczyszczanie miast. 
Naprawdę przydacie się ludziom. 
Te reportaże są poniżej poziomu dawnej Wirtualnej Polski. Bo ja was uważałam kiedyś za alternatywę wobec Onetu.
A teraz?

poniedziałek, 16 kwietnia 2012

Lekcja historii i sens wyzwoleńczych walk naszych przodków a właściwie wszystko po trochu....

Im bardziej zgłębiam teorie reform edukacji jakie następują od lat czternastu tym ilość godzin historii sukcesywnie się zmniejsza. A od tego roku dzieci polskie będą jeszcze bardziej ubogie w naukę tego, co istotne.
Bo tak naprawdę historia uczy logiki (wespół z matematyką)
Bo tak naprawdę na historii uczyliśmy się rozumować i badaliśmy związki przyczynowo-skutkowe (skutkiem horendalnych ambicji tzw. dużych krajów w tym Niemiec była I Wojna Światowa, a potem i II-ga).
Co mądrzejsze jednostki umieją wyjść poza schemat historii i łączyć fakty z różnych dziedzin wbrew powszechnemu schematowi nauczania czyli ZZZ (no czwarte Z dochodzi dopiero na studiach :) - opcjonalnie).
Póki co widzę problem z historią jaki mają media. Polskie, niemieckie, jakiekolwiek.
Co rusz w dziennikach zdarzają im się potyczki, poruszają non stop tę samą tematykę przez co stają się mało wiarygodni.
Mam wrażenie, ze ludzkość nie otrząsnęła się jeszcze z II Wojny Światowej, a Polska dodatkowo tkwi w okowach dawnej epoki.
Bo nie rozliczono się z przeszłością. Przez co patrzenie w przyszłość w tym kraju jest jak wróżenie z fusów.
Jak to jest możliwe?
I dlaczego historię ograniczają w szkole?
Z drugiej strony jest ona wszędzie tylko w wersji wg danego człowieczka.
Ile razy widziałam "scenki odtwarzające epokę PRL-u".
I jakoś nie czułam bluesa.

A tymczasem ja mam wrażenie, że wyprowadzając historię ze szkoły dajemy w twarz tym, którzy ginęli za Polskę w powstaniach, podczas II Wojny Światowej.
Nie ucząc historii jakiejkolwiek nie uczymy historii kraju, który obecnie staje się pośmiewiskiem...
Zapominamy o propagowaniu kultury (także kultury tolerancji, która była w 1 - ej Rzeczypospolitej aż do chwili jej upadku).

Jakie dziedzictwo oferuje Polska swoim dzieciom?
Swojej młodzieży?

W czasie II Wojny Światowej funkcjonowały na terenie szkoły podstawowe. W końcu Ci "lepsi" okupowani mieli znać alfabet, umieć się podpisać i liczyć do stu. W końcu okupant chciał mieć korzyść z podbitego ludu.....
O historii młodzież uczyła się na tajnych kompletach.
O kulturze także....
O sztuce....
O języku polskim też...

Spójrzmy na dzisiejszą młodzież. Nie chcę narzekać na dzieci. Raczej na dorosłych. Którzy biernie się przyglądają działaniom "góry". Bo obecne dzieci nie będą umiały ani policzyć ile mają zarabiać by podczas brania kredytu na mieszkanie nie zostać zrobionym w balona. Nie będą umiały wyjaśnić swoim zagranicznym znajomym sensu postawienia pomniku Małego Żołnierza. Nie będą wiedziały, że zawartość ich żołądka to głównie kwas solny (czyt. kwas chlorowodorowy) i co mają wziąć jak mają problemy związane z nadmiarem kwasu w żołądku...

Dziękuję nauczycielom za to, że siedzą i tylko narzekają - naprawdę ten kraj potrzebuje wstrząsu przez duże W. Możecie zainicjować poprawę w edukacji. Tylko trzeba chcieć.
Dziękuję mediom za prowadzenie durnych rozrywkowych programów podczas gdy można propagować kulturę (no dobrze, ukłony dla TVP która wznowiła działalność teatru telewizji).
Dziękuję "minister edukacji" za kolejne szkody dokonywane na edukacji....



I pomyśleć, że kiedyś chwalono nasz system edukacji.
Ale i to skopaliśmy.
Póki co nie zamierzam słuchać o kolejnych "polskich obozach śmierci" lansowanych z manią i uporem przez zachodnie media.

MAM TO GDZIEŚ!!!

Skoro nie ruszamy czterech liter w obronie kraju, jego kultury, tożsamości, dziedzictwa, to niech się dzieje co chce!!! Ja wysiadam.